sobota, 11 stycznia 2014

Od Custona - CD Rose

- Jasne, pomogę - odparłem. 
Złowiłem już wcześniej kilka ryb, ale uznałem, że miło będzie najeść się podwójnie (no i pomóc wilkowi z watahy, of course...). Tylko że Rose nagle złapała dwie rybki, a ja ani jednej u czułem się... Nijak. Po prostu nijak się czułem. 
Parę razy któraś z ryb dała mi w pysk, wyskakując z wody. 
- No, to teraz czuję się urażony i idę na Wzgórze Ludzi. 
Rose przytrzymała zębami jego skrzydło. 
- Nigdzie nie idziesz. 
- Co jest takiego złego w tamtym miejscu? 
- Wszystko. Tam są ludzie, a ty nie masz tam wstępu. 
- Uwierz mi, mam. Wkrótce wyruszę po swojego przyjaciela, jest świetnym Zielarzem z mojej byłej watahy. Zrobi... nic. Nieważne. Zapomnij, że coś mówiłem. 
Ryba po raz kolejny chciała mnie uderzyć, tak więc zrobiłem unik i złapałem ją, a później nieżywą już rzuciłem do Rose. 
- Smacznego - i odleciałem w stronę jaskini. 
<chcesz dokończyć?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze, dziękujemy. <3
Miło jest czytać, co myślą wilki. Jednak komentarze są moderowane, a wulgarne i spamiące - usuwane.