Błagam... nawet nie pytajcie, czemu tak późno. T_T
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wstałam wcześnie z rana. Delikatne promienie słońca prześwitywały poprzez wodospad w jaskini. Byłam bardzo głodna i spragniona. Podeszłam do źródła wody, by się napić, po czym wyruszyłam na polowanie. Jak na aktualną porę roku było dość ciepło. Nie było zbyt wiele śniegu.
W pewnym momencie zauważyłam, że za drzewem stoi nie małe stado rogaczy. Pomyślałam, że i inni muszą być głodni, więc postanowiłam rzucić się na nich. Wlazłam na drzewo i czekałam na odpowiedni moment. Minęło pięć minut, gdy znalazłam się znów na ziemi. Wszystkie zwierzęta się spłoszyły i uciekły, pozostał jedynie mały źrebak (tak?). Patrzył się na mnie swoimi malutkimi oczkami, widoczne było w nich przerażenie. Nie miałam serca go zaatakować. Odeszłam w poszukiwaniu innej ofiary.
Szłam sobie w stronę doliny wodospadów. Byłam już na tyle zrezygnowana, że nie chciałam się uganiać za zwierzętami. Łatwiej i wygodniej było złowić karpia. W pewnym momencie zauważyłam nad sobą cień. Spojrzałam w górę i zobaczyłam Custona. Basior zleciał powoli na ziemię.
- Co tutaj robisz? - Zapytałam
- Byłem dość głodny, więc szukam zwierzyny do upolowania.
- O serio? - Wymamrotałam - Ja również. Tutaj jest wiele ryb, może pomożesz mi złowić kilka?
<Custon?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Za wszelkie komentarze, dziękujemy. <3
Miło jest czytać, co myślą wilki. Jednak komentarze są moderowane, a wulgarne i spamiące - usuwane.